dawno, dawno temu..
od listopada mnie tu nie było. jakoś minęła mi faza na pisanie tego bloga, a zwłaszcza, że mam szlaban na komputer od jakiegos czasu. to co było już nie wróci i zajęłoby mi dużo czasu opisanie tego, co już było, co się zdarzyło i jakie przyszły zmiany. co odeszło a co być może nadejdzie. dużo, dużo. i'm gonna change like a weather, form hot to cold, ye ye. taki cytat z U2. ta miłość się zmieniła, od ponad 2 lat kocham ich tak samo mocno. a reszta naprawdę,bardzo się zmieniała. a ja? a ja nie wiem, chyba aż tak bardzo się nie zmieniłam. o ile można mnie dobrze po tych notkach poznać.
dobra. nieważne. powinnam coś tu walnąć na informatykę tutaj, ale lepiej zrobię sobie nowego bloga, o jakichś kwiatkach albo coś.. jedna rzecz na pewno sie nie zmieniła. ciągle piszę. dużo. odnalazłam swoją pasję. może coś z tego będzie. a na razie - żegnam się, na raczej długi okres czasu. tak jak ostatnio. a historia zatoczyłam koło - 'i was happy to be free. didn't think i'd give myself so easily.' brdzo aktualnie mi pasuje. baaardzo.
ta pisząca. / 2007-04-26 13:09:53 skomentuj stuk, stuk razy (0)
one is the lonliest number.
aimee mann sobie śpiewa. wiem, że pewnie nie znacie, bo ja też nie znałam do dziś. ładne. one is the lonliest number. i to prawda jest.
ciemno już się zrobiło. ciemno, zimno. pada taki niby-śnieg. śnieg na początku listopada?! chore, doprawdy. klimat nam się zmienia. definitywnie.

powinnam pracować ciężko, bo mam mnóstwo do roboty. zaraz zabiorę się za polski. obiecuję. chociaż naprawdę, nie chce mi się czytać psalmów i pisać wypracowań i uzupełniać odpowiedzi do czytań ze zrozumieniem. ale w sumie lubię polski. mniej lubię matmę, fizę czyli to co też mnie wkrótce czeka, a co podoba mi się jeszcze mniej. brr.

bardzo ciemno, bardzo. w poniedziałek o tej porze będę wracać ze szkoły. aż mnie ciarki przeszły, doprawdy. ciemno, zimno, ze śniegiem? paskudnie. ale przynajmniej nie samotnie. akurat w poniedziałek nie.

znowu nazbierało mi się wierszy. pozbierałam te ze starego bloga - z okresu, gdzie siliłam się na mrok śmierć czarne anioły i bezsens w życiu. jak znajdę czas to nad tym popracuję, bo wydaje mi się, że warto.

słowo, obraz, dźwięk.

lubię marnować czas, naprawdę. :)
ta pisząca. / 2006-11-04 16:25:13 skomentuj stuk, stuk razy (2)
?
czy wciąż istnieje coś, na co mam
nadzieję?
moja nadzieja zwykle
obejmuje rzeczy bezsensowne. i czasem mi się
wydaje wiele rzeczy.
i staram się. naprawdę. i nie chcę,
przemalowując zielony na czarny
wymazując gumką kontury.
pożądanie to chyba trochę za dużo
ale coś w tym jest, czasami
gdy płomyk rozgorzeje w sercu.
i zalewam go wodą, racjonalnym myśleniem,
nadzieję upijam wiśniowym likierem
i serce nie myśli.
chyba czegoś pragnę. nadziei i może
trochę więcej wiary.
ta pisząca. / 2006-10-18 22:40:04 skomentuj stuk, stuk razy (2)
the sun is out for another day!
dobrze, jest dobrze. bez wyskoków, erupcji wulkanów itd. zwyczajnie, jest dobrze. cieszę się codziennością. podziwiam chmury, jeżdżę autobusami, śmieję się, śpiewam i różne głupie rzeczy robię. dobrze jest. nie piszę może za dużo. ale podobno najlepsze rzeczy tworzy się w depresji, tudzież czymś depresjopodobnym. na szczęście nie. chociaż..niech tylko zacznie padać, niech tylko będzie b.zimno, niech tylko zacznie się zima..nie. nie można myśleć aż tak przyszłościowo. w skrócie to carpe diem. zwyczajnie. :)


...
Martuś, tęsknię! bardzo! za wami wszystkimi. musimy się spotkać, no. musimyyy! ja też chcę wakacje. bardzo. i Czechy. buź. :*
ta pisząca. / 2006-10-11 17:47:59 skomentuj stuk, stuk razy (0)
i was happy. to be free..didn't think I'd give myself so easily.
Gonna blame it on the moon,
Didn't want to fall in love again so soon.
I was fine, feeling strong,
Didn't want to fall in love with anyone.
Now that it's gone too far to call for a halt,
I'll blame it on the moon
'Cause it's not my fault;
I didn't think I'd this would happen so soon
So I'll blame it on the moon.
I was happy to be free
Didn't think I'd give myself so easily.

...

(Katie Melua, Blame It On The Moon)


ja nie winię księżyca. winię siebie i gwiazdy. winię. to może za dużo powiedziane. generalnie jednak wychodzi na to, że wszyscy byli szczęśliwi.

tylko nie ja.

wydawało mi się. właściwie nie wiem jak to określić. nie był to żal, na pewno. może ciekawość? a może to, że mam raczej ustępliwą naturę? teraz to nieważne. pamięć ludzka to dziwne zwierzę. wracając do początku akapitu - wydawało się dobrze.
i wcale nie ceniłam sobie wyżej książki czy muzyki od spotkań. ja po prostu chciałam odpocząć. chyba wtedy zaczęło się sypać. chyba. może nie zdawałam sobie z tego sprawy. moze nie powinno mi być wtedy przykro. nie wiem. bo ja w ogóle nie wiele wiem. i często nie umiem się wyrazić.
morze. jak to morze. nie jest to zbyt ważny etap, za to bardzo, bardzo piękny. morze, piasek, słońce, kamyczki, książki. cudnie, naprawdę.
a potem juz sie zaczęło sypać. nie wiem z czyjej winy. nie jest to ważne, jednakowoż. czułam tylko, że w ogóle nie powinnam tego zaczynać. że im bardziej mam być obok, tym bardziej uciekam. płakałam. jestem jeszcze dzieckiem, bądź co bądź. nie rozumiem. potrzebuję wolności. mówiłam.
a teraz cisza. myślałam, że potrzebuję, że mi zależy. ale widzę, po swoim postępowaniu, że nie. czuję się z tym głupio, prawda. że trochę kogoś oszukałam. trochę, to troche mało powiedziane. mówiłam. nie chcę się na Tobie uczyć życia. zwłaszcza, że dopiero uczę się odwagi.

i nagle jeszcze coś. niezależnie od mojej świadomości. chyba trochę zbyt szybko.

nic nie jest takie, jakie było.

chcę być sama. na razie.

i dziękuję za szczerość. odpowiem szczerością. chociaż się dopiero uczę.
ale chyba warto. nie chyba. na pewno.
ta pisząca. / 2006-09-17 12:09:09 skomentuj stuk, stuk razy (1)
w wielkim zgiełku. / kropka. i nowe zdanie od kropki.
'Narkotyzujemy się dźwiękiem i obrazem. Jakbyśmy się bali być sam na sam ze sobą. Może słusznie, w koncu sami dla siebie jesteśmy największym wrogiem. Czy jednak można daleko uciec od siebie? Pewnie tak, ale nigdy bezkarnie. Tylko w ciszy widać własne nieodkształcone myśli i problemy.'

fragment felietonu ' W wielkim zgiełku', Tomasz Jastrun, Zwierciadło 06/2006.



idziemy naprzód.
ta pisząca. / 2006-08-01 02:37:35 skomentuj stuk, stuk razy (1)
obiecaj, że nie będziesz sprzątać. refleksje poobozowe.
05.07 - 16.07, czeskie zadupie. jedziemy.

Warszawa - Łódź - Wrocław - Czeskie Zadupie.

kierowca - ' ja pierdolę, jaka dziura! '

śpiące motyle w całym hotelu.

i widok nie do opisania.

jedliśmy, tudzież NIE jedliśmy.

polski szpinak, czeski prosiak. krochmal. łyżeczki w dzbanku, włosy w ziemniakach. masło & dżem. potrójne kanapki. ohydne zupy. obiad w 5 minut. miny kelnerów.
Krawczyk, Elvis (i jego przyspawany/przylutowany odlew) & Stringman. zupki, kiśle, budynie, kawa, herbata. GRZAŁKA, nasza żywicielka. pierniczki, które okazały się nie być pierniczkami a wafelkami z aromatem rumowym, inne ciasteczka, mordokleje.

kto je ozory, ten jest chory. kto je mrówki, ten ma krówki.

zajmowaliśmy się.

karty - makao, kuku, kent. pasjans. śmiechy. chichy. polewki. czytanie twistów. smarowanie po plakatach TH. śpiewanie. gry, zabawy i szarady. gadulstwem. obgadulstwem. graniem w skojarzenia i takimi takimi. o.


i nie zapomnijmy o..

Pasztecie, Grubym, obłędnie drogim Talarku, Kermicie, Basi, Kaszalocie, Bubu i świetlikach...

..oraz Dinozaurze i panu Zegarku.



...

Marta. Iza. Ania. Karolina. Asia. Piotrek.


tęsknię. bardzo. nie zapomnijmy o sobie. i do zobaczenia jak najszybciej.

nieważne gdzie. ważne z kim.
ta pisząca. / 2006-07-17 21:34:30 skomentuj stuk, stuk razy (3)






teraz.
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
kiedyś.
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
dawniej.
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |

stuki w okno.
| Spojrzyj | Zapukaj |

to, co za oknem.

O mnie i to, czego możecie czasem potrzebować.
Myśli.
Śpiewaj każdego dnia. Przez cały rok. I jeszcze dłużej.
Bundz. Jeah. =]
Wyraź swoje uczucia.
"Żyjemy w świecie pozorów, pozorujemy więc, że żyjemy"...

Ich słowa mówią same za siebie.
Martuś.
Izuu.
...kochaj mnie gdzieś pośrodku twojego snu.
Madziolka
Zuzia, mój dżemowy wampir.

Poeciarnia.
Wiersze! szukać autora sunday_bloody_sunday i głosować! =]
POEMA-ty ... POE-zja,POE-tycznie serwis poetycki :)


Powered by Blog.pl


Info: - Design by Michelle - Content by ta pisząca. -